Ostatni etap przygotowań do Giro d’Italia rozpoczęty

W niedzielę rozpoczęła się kolejna edycja wyścigu Tour of the Alps, wcześniej znanego pod nazwą Giro del Trentino. Ten wyścig traktowany jest jako próba generalna przed pierwszym trzytygodniowym wyścigiem w roku, czyli Giro d’Italia. Na starcie zameldowało się wiele mocnych nazwisk, wśród nich Chris Froome, Vincenzo Nibali, Pello Bilbao czy Dario Cataldo.

Przebieg Tour of the Alps

wyścig tour of the alpsKolarze mieli do przejechania 144 kilometry po pagórkowatej trasie wokół austriackiej miejscowości Kufstein. Na liście startowej widnieją nazwiska czterech Polaków: w składzie drużyny BORA-hansgrohe wystartowali Rafał Majka, Paweł Poljański i Maciej Bodnar, natomiast w ekipie Caja Rural – Seguros RGA startuje Alan Banaszek.

W pierwszej ucieczce wyścigu jechali miejscowi zawodnicy: Kuen, Krizek i Gamper oraz Rumun Dima, który wygrał pierwszą premię górską trzeciej kategorii. W szczytowym momencie ich przewaga nad peletonem wynosiła 5 minut, lecz czołowe grupy kontrolowały dystans. Przed drugą premią górską z peletonu zaatakował Włoch Velasco a z przodu zostali już tylko Krizek i Dima. Rumun ponownie wjechał na szczyt jako pierwszy i został pierwszym liderem klasyfikacji górskiej.

Na 14 kilometrów przed metą wszystkie grupki połączyły się. Bardzo czujnie jechali wszyscy faworyci, aż w końcu na atak zdecydował się Vincenzo Nibali. Jego tempo byli w stanie wytrzymać tylko Rafał Majka oraz dwaj młodzi zawodnicy Team Sky – Tao Geoghegan Hart i Paweł Siwakow. Ich przewaga nad grupą zasadniczą zdążyła urosnąć do niespełna 20 sekund, ale mocna praca zespołu Astana doścignęła ucieczkę na 5 kilometrów przed “kreską”. Chwilę później mocniej pociągnął Majka, ale jego akcja szybko spaliła na panewce. Zwycięzcę miał wyłonić finisz z 21-osobowej grupy.

Kto wygrał?

giro ditaliaJako pierwszy na linię mety wpadł Tao Geoghegan Hart. Kolejne miejsca zajęli Alex Aranburu i Roland Thalmann. Rafał Majka przyjechał na ósmym miejscu. Paweł Poljański był 40., Maciej Bondar 95. a Alan Banaszek nie dojechał do mety.

Dla 24-letniego zwycięzcy była to pierwsza wygrana w zawodowej karierze. Nie raz zajmował czołowe miejsca na trudnych, górskich etapach uznanych wyścigów, ale dopiero teraz sięgnął po pierwsze zwycięstwo. Mimo uczestnictwa w akcji na kilkanaście kilometrów przed metą zdołał zachować siły na udany finisz z niewielkiej grupki. Pochodzący z Londynu zawodnik jeździ w Team Sky od 2017 roku, choć staż w niej odbył już w 2015 roku. Jest wychowankiem amerykańskiej kuźni talentów Axeon Hagens Berman. Po etapie był bardzo zadowolony ze swojej jazdy: “Po szczycie ostatniego podjazdu wiał wiatr w twarz, co było kiepskie, ale z drugiej strony było już niedaleko do mety, włącznie z jazdą po płaskowyżu. Mając dwóch kolarzy z drużyny musieliśmy zarówno wykazać się zaangażowaniem, jak i myśleniem o finiszu”.

Na drugim etapie kolarze przekroczą granicę austriacko-włoską a trasa będzie prowadzić przez przełęcz Brennero oraz Passo Monte Giovo, gdzie usytuowano premię górską pierwszej kategorii. Wyścig zakończy się w czwartek. Giro d’Italia rozpocznie się już 11. maja.