Piast mistrzem. Legia największym przegranym

Wielka sensacja stała się faktem. Piłkarskim mistrzem Polski został Piast Gliwice. To jego pierwszy tytuł w historii klubu. Ogromną rolę w tym sukcesie odegrał były selekcjoner naszej drużyny narodowej Waldemar Fornalik. Za największy zawód w sezonie 20018/19 należy uznać postawę Legii Warszawa, której w tym roku nie udało się wejść na najwyższy stopień podium.

Cuda w sporcie się zdarzają

Przed rozpoczęciem sezonu chyba nikt nie byłby w stanie przewidzieć takiego rozwoju akcji. Nawet sami zawodnicy Piasta Gliwice przyznali, że przed sezonem nie myśleli o mistrzostwie. Coś wręcz niemożliwego stało się faktem. Nawet po rundzie zasadniczej nikt nie brał poważnie Piasta, jako mistrza Polski. Wszyscy piłkarscy eksperci i kibice myśleli, że sprawa rozstrzygnie się między Legia a Lechią, które miały po kolejkach 60 punktów, a zespół z Gliwic tracił do nich 7 punktów.

Dzięki doskonałej grze często do ostatnich minut meczu, Piast Gliwice wywalczył jak najbardziej zasłużone mistrzostwo Polski. W dużej mierze przyczyniły się też do tej nie lada niespodzianki słabo grające pod koniec sezonu Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. Obserwując bieżące wydarzenia sportowe, można było nie wierzyć własnym oczom. Przy Łazienkowskiej Legia nie miała zbyt wielu argumentów, aby wygrać z Piastem. Zespół z Gliwic zupełnie zasłużenie wygrał 0-1 i stał się kandydatem do tytułu, który zdobył, mając ostatecznie 4 punkty przewagi nad słabą Legią.

Tym razem się nie udało

Wszyscy doskonale pamiętają dwa ostatnie sezony i mistrzostwa zdobywane przez Legię. Drużyna z Warszawy przez większość sezonu grała słabo, dopiero na koniec odrabiała straty, nie wspominając o dużej ilości porażek. W tym sezonie ta sztuka już się jednak nie udała. Mając po 37 kolejkach 9 porażek i 8 remisów nie da się zdobyć mistrzostwa chyba w żadnej lidze. Niechaj dla Legii dobrym przykładem będzie Liverpool, który w całym sezonie przegrał tylko jeden mecz i został wicemistrzem Anglii.

Wielu kibiców i ekspertów uważa, że w głównej mierze do przegranej walki o tytuł przyczynił się poprzedni trener Ricardo Sa Pinto, którego decyzje szkoleniowe i personalne było co najmniej kontrowersyjne. Nie poparte zresztą żadnymi wynikami. Szatnia Legii ma zostać przewietrzona podczas letniej przerwy, trener Vuković ma pozbyć się mało walecznych zawodników. Brak mistrzostwa dla klubu z takim budżetem i możliwościami jest po prostu klęską. Pomijając już marzenia o fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Trzeba pomyśleć o pucharach

Świeżo upieczony mistrz Polski przystąpi do eliminacji Ligi Mistrzów od 1 rundy, w której nie będzie rozstawiony. Piast Gliwice już w pierwszym meczu może trafić na wymagającego rywala. Żeby uniknąć kolejnego blamażu polskiej piłki w pucharach, należy nie tylko nie sprzedać trzonu zespołu, ale znacząco się wzmocnić. Czy klub z Gliwic będzie na to stać, zobaczymy już w lipcu.

Wszystkie nasze drużyny reprezentujące naszą piłkę w Europie powinny wzmocnić swoje składy. Jeśli tak się nie stanie, to już w sierpniu nie będziemy mieć żadnego przedstawiciela naszej ligi. Może nam wszystkim być bardzo przykro, jeśli w Kazachstanie czy Luksemburgu polski zespół po prostu się skompromituje. Trzeba inwestować i wzmacniać składy, jeśli myśli się o czymkolwiek w pucharach.