Zakłady bukmacherskie – jak grać, żeby wygrać

Odkąd zakłady bukmacherskie przez Internet są już w Polsce ponownie legalne, wiele osób zapragnęło ponownych wygranych. By jednak stały się one faktem, trzeba mieć odpowiednią strategię i wiedzieć jak grać, żeby wygrać. Tak na prawdę ile graczy – tyle metod. Każdy gracz obstawiający mecze twierdzi, że to właśnie jego sposoby na wygrane są najlepsze. Warto jednak znać podstawy, a następnie trzymać się sprawdzonych zasad, by chociażby zminimalizować ryzyko przegranej.

Niskie kursy to małe (ale pewniejsze) wygrane

Mówi się, że każdy potrafi przewidzieć zwycięstwo faworyta.Wiedzą o tym także bukmacherzy, którzy w meczach faworyzowanych drużyn ustalają kursy nie większe niż 1,2 za ich zwycięstwo. Uzbieranie kilku takich spotkań może dać nam jednak niezłą wygraną. Powiedzmy, że w danej kolejce ligowej Liverpool, Bayern, PSG i Barcelona grają swoje mecze u siebie. Kursy na ich zwycięstwa co prawda nie będą wysokie, ale zbierając kilka spotkań w jeden kupon uzyskujemy kurs w okolicach 2.0 czyli taki, pozwalający na podwojenie włożonej stawki. Takie typowanie oczywiście też jest obarczone ryzykiem, z którym wiążą się zakłady bukmacherskie. Ta strategia może być jednak dobra dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z obstawianiem. Jeśli chce się zwiększyć pulę wygranej, można dodać opcję prowadzenia danej drużyny do przerwy. Zazwyczaj faworyci meczów zdobywają gola już przed przerwą i kontrolują wynik meczu. Taki typ może nam podwoić wygraną, ale pamiętajmy, że nie zawsze jest on skuteczny, bo czasami faworyt długo ma problem ze zdobyciem pierwszej bramki, nawet grając ze zdecydowanie słabszą od siebie drużyną.

Overy i undery

Inną popularną formą zakładów jest typowanie liczby bramek w meczu. Najczęściej obstawiane są under, lub over 2,5 bramki. Inaczej mówiąc typujemy, czy w meczu padnie więcej, czy mniej niż 2 goli. Obstawiając taki typ musimy wykazać się nie lada czujnością i przeprowadzić kompleksową analizę. Są jednak drużyny, które w większości meczów tracą oraz strzelają stosunkowo mało goli. Takim zespołem bez wątpienia jest na przykład Atletico Madryt. Podopieczni Diego Simeone mają już do tego stopnia wpojoną defensywną grę, że nawet w meczu ze słabeuszami nie zdobywają zbyt wielu goli. Z tego powodu ich mecze często kończą się wynikami takimi jak 1:0, czy najwyżej 2:0, a gracze obstawiający “undery” w takich meczach mogli sporo zarobić w ostatnich kilku latach. Nie zawsze jednak ta strategia przynosi dobre rezultaty. Przykładem może być ostatni mecz Atletico z Valencią, który zakończył się wynikiem 3:2. W tym wypadku sprawdza się zasada, że czasami lepiej nie kombinować i obstawić proste rozwiązanie, jak zwycięstwo jednej z drużyn.

Graj ostrożnie

Nie ma optymalnej strategii na wygrywanie w zakładach bukmacherskich. Warto więc oszczędzić sobie nerwów nie obstawiając zbyt wielu meczów. Duża liczba zdarzeń na jednym kuponie znacznie zmniejsza ryzyko wygranej. Wystarczy, że jedna z drużyn nie spełni oczekiwań i nasz kupon idzie do kosza, dlatego często mniej – znaczy lepiej.